Integracja
· 6 min czytania

Jak system apteczny może otworzyć kartę INR pacjenta w 1 kliknięcie

Prowadzenie leczenia przeciwzakrzepowego to praca specjalistyczna, więc zwykle dostaje specjalistyczne narzędzie. A specjalistyczne narzędzie zwykle oznacza drugie miejsce, w którym trzeba wpisać to samo nazwisko, ten sam numer ubezpieczenia i tę samą datę urodzenia. To przepisywanie nie jest drobnym podatkiem. Stąd biorą się błędy i to jest powód, dla którego dobre oprogramowanie kliniczne po cichu zostaje porzucone.

Podatek od drugiego systemu

Proszę policzyć, ile naprawdę kosztuje prowadzenie pacjenta w 2 miejscach. Nazwisko i numer ubezpieczenia wpisuje się 2 razy. Datę urodzenia 2 razy. Kiedy pacjent się przeprowadza, zmienia nazwisko albo okazuje się wprowadzony z przestawioną cyfrą, poprawkę trzeba zrobić 2 razy — i to o tej drugiej się zapomina.

Skutkiem nie jest to, że specjalistyczne narzędzie jest złe. Skutkiem jest to, że 2 systemy się rozjeżdżają i nikt już nie wie, który mówi prawdę. Farmaceuta, który nie może ufać drugiemu ekranowi, przestaje go otwierać, a narzędzie kupione po to, by praca była bezpieczniejsza, staje się czymś, co aktualizuje się w piątki.

Wszędzie indziej w oprogramowaniu to problem rozwiązany. W aptece ogólnodostępnej nie — głównie dlatego, że narzędzia specjalistyczne i systemy apteczne budują różne firmy, które nigdy nie miały powodu ze sobą rozmawiać.

Co naprawdę powinno znaczyć „zintegrowany”

Słowo pasuje niemal do wszystkiego, łącznie ze wspólnym ekranem logowania. 3 pytania oddzielają prawdziwą integrację od broszurowej.

Czy otwiera właściwego pacjenta? Nie właściwą aplikację — właściwego pacjenta. Jeśli farmaceuta nadal musi szukać kogoś, kogo miał już przed sobą, nic nie zostało zintegrowane.

Czy loguje właściwą osobę? Wspólne konto łatwo zbudować i niszczy ono ścieżkę audytu: każdy wpis trafia na właściciela konta. Żeby zapis tego, kto co zrobił, cokolwiek znaczył, uruchomienie musi wskazać osobę.

Czy cokolwiek zapisuje? Połączenie tylko do odczytu to mniejsza obietnica i dużo łatwiejsza do dotrzymania. Narzędzie, które może pisać w Państwa dokumentacji wydań, wymaga zupełnie innego zaufania niż takie, które można z niej wyłącznie otworzyć.

Dlaczego większość narzędzi nigdy tam nie dociera

Zwykle dlatego, że integrację traktuje się jak partnerstwo, a nie jak specyfikację. To oznacza umowę, program certyfikacji, opłatę i miejsce w planach po 2 stronach — dużo procedury, żeby uzasadnić jeden przycisk.

Oznacza też, że mniejszy dostawca czeka na większego, a większy czeka, aż poprosi o to dość klientów. Nic się nie dzieje, a farmaceuta dalej pisze.

Co opublikowaliśmy

Wybraliśmy drugą drogę i to spisaliśmy. Retroact Connect to otwarty protokół uruchamiania: system apteczny podpisuje krótkotrwały token własnym kluczem, otwiera nim Retroact, a farmaceuta trafia do karty leczenia przeciwzakrzepowego tego pacjenta, już zalogowany pod własnym nazwiskiem.

Nie ma umowy do podpisania przed budową, certyfikacji do zdobycia ani opłaty. Przechowujemy wyłącznie klucz publiczny dostawcy, więc nigdy nie możemy niczego podpisać w jego imieniu — a dostawca nigdy nie dosięgnie apteki, która go nie włączyła.

Jest też punkt FHIR R4 tylko do odczytu, aby system apteczny mógł pokazać wyniki INR i zapisane dawki we własnej karcie, zamiast prosić kogoś o oglądanie ich w 2 miejscach.

Czego celowo nie robi

Retroact nie przyjmuje tą drogą danych klinicznych. Wpisy kliniczne robi osoba z nazwiskiem, w sesji, którą sama otworzyła, bo to właśnie sprawia, że ścieżka audytu jest warta przechowywania.

Dawki publikujemy jako zapis tego, co przyjęto, nigdy jako zlecenie. Retroact dokumentuje dawkowanie ustalone przez farmaceutę według własnego pisemnego protokołu. Nie rekomenduje żadnego, a dane przekazane do innego systemu nie mogą dać się odczytać tak, jakby to robił.

Pytania

Czy apteka musi coś zrobić?

Nic, żeby dalej korzystać z Retroact. Jeśli chcą Państwo, by system apteczny go otwierał, proszę przesłać specyfikację dostawcy oprogramowania. Nic do niego nie trafia, dopóki nie włączą Państwo integracji we własnych ustawieniach, a wyłączenie natychmiast odcina dostęp.

Co system apteczny może odczytać?

Pacjenta, wyniki INR i zapisane dawki — jako zasoby FHIR R4, tylko do odczytu. Wyniki INR mają kod LOINC 6301-6, więc trafiają jako rozpoznane badanie laboratoryjne, a nie liczba w polu tekstowym.

Czy to znaczy, że oprogramowanie rekomenduje dawki?

Nie. Retroact zapisuje dawkowanie ustalone według pisemnego protokołu, który konfiguruje placówka, i egzekwuje limity tego protokołu. Dane publikowane do innego systemu to zapis tego, co przyjęto, nigdy zlecenie ani rekomendacja.

Ile kosztuje zbudowanie takiej integracji?

Jeden podpisany token. Żadnej biblioteki do wdrożenia i niczego do certyfikowania. Najwięcej pracy to decyzja, gdzie umieścić przycisk. Specyfikacja i dokumenty discovery są publiczne, więc programista może potwierdzić, że całość istnieje, zanim z kimkolwiek porozmawia.

Przydało się? Prosimy dać nam znać.

Udostępnij ten wpis